Chronoswiss
Działać wbrew tendencjom – to dewiza Gerda Langa, założyciela marki Chronoswiss. To on przekonał świat, że nie trzeba być Szwajcarem, by tworzyć świetne zegarki i w ciągu zaledwie 25 lat pokazał, że wiekowe manufaktury nie mają monopolu na wyznaczanie trendów.
Gerd Lang urodził się w Niemczech i już w dzieciństwie pasjonowały go urządzenia mechaniczne. Uwielbiał wsłuchiwać się w pracę starych kieszonkowych zegarków. Te młodzieńcze zainteresowania zaprocentowały w późniejszych latach, gdy został zegarmistrzem i zaczął szczególnie skupiać się na precyzji odmierzania czasu. W 1984 roku zarejestrował w Monachium firmę Chronoswiss i rozpoczął rywalizację na trudnym zegarmistrzowskim rynku, którego główni gracze byli Szwajcarami i mieli już ponad stuletnią historię. To jednak nie zraziło człowieka pełnego pasji, a wręcz motywowało go do udowodnienia, że sobie poradzi. Choć firma była niemiecka, właściciel zdawał sobie sprawę, że prawdziwym poszanowaniem cieszą się tylko szwajcarskie zegarki. Wszystkie komponenty zamawiał więc z tego kraju. Nie wybierał jednak najpopularniejszych mechanizmów, a tylko te wyjątkowe. W jego zamówieniach najczęściej pojawiały się więc werki z limitowanych edycji lub wycofane z użycia, które własnoręcznie unowocześniał. Jednocześnie od początku Lang stawiał na ekskluzywność produkowanych czasomierzy, dlatego nawet dziś powstaje ich zaledwie 7 tysięcy rocznie. Wszystkie egzemplarze wykańczane są ręcznie pod czujnym okiem założyciela Chronoswiss. Fascynacja Langa odmierzaniem czasu sprawiła, że przyjaciele nazywają go Panem Chronografem.
Swoją dewizę założyciel firmy wciela w życie w 100 procentach. Zegarki przez nią wyprodukowane bardzo często powstawały na przekór wszelkim tendencjom. Szybko okazywało się jednak, że to właśnie Chronoswiss wyznaczał nowe trendy. Pierwszy i najbardziej znaczący przełom nastąpił już po czterech latach od uruchomienia firmy. Zaprezentowano wtedy naręczny czasomierz Régulateur z funkcją regulatora, z osobnymi mniejszymi tarczami dla godzin, minut, i sekund. To rozwiązanie zapewnia najwyższą precyzję działania. Lang regulatora nie odkrył, była to funkcja stosowana wcześniej w zegarkach kieszonkowych i zegarach stojących. Znane manufaktury bały się wprowadzać takie rozwiązanie, gdyż odczytywanie wskazań z kilku tarcz jest mniej wygodne niż w tradycyjnym czasomierzu. Robiły więc zegarki z regulatorem tylko na specjalne zamówienie. Właściciel Chronoswiss jako pierwszy postanowił podjąć ryzyko i dzięki swej odwadze dokonał prawdziwego przełomu. Dziś większość manufaktur z tradycjami ma w swych podstawowych kolekcjach modele z regulatorem.
W 1992 roku pojawiła się bardziej rozbudowana wersja kultowego zegarka firmy, czyli model Rattrapante. Wyposażony był on w funkcję chronografu, a także dodatkowe małe tarcze pokazujące datę.
Kolejne ciekawe rozwiązania pojawiają się w ofercie firmy średnio raz do roku. Są to m.in. zegarki Cabrio z obracaną kopertą. Po jej drugiej stronie znajduje się tarcza w innym kolorze lub przeszklony wgląd do mechanizmu. Szeroko komentowano również model Delphis, będący unikatowym połączeniem trzech typów tarcz. W jednym modelu łączy on tradycyjne wskazówki, półokrągłą tarczę minutową w formacie retrograde oraz okienko z datą. Rok 1998 stoi pod znakiem czasomierza Pathos, pierwszego szkieletowego chronografu z funkcją fly-back. Sprawia ona, że po odmierzeniu określonego czasu wskazówka natychmiast wraca do punktu zerowego i może znów przystąpić do pracy. Chronoswiss postanowił jako pierwszy pokazać to rozwiązanie w czasomierzu z przezroczystą tarczą.
Jesienią 2009 roku firma ponownie sięgnęła po rozwiązania mocno odbiegające od rynkowych tendencji. Wristmaster wywołał wśród pasjonatów zegarmistrzostwa niemałe poruszenie. Na grubej, skórzanej bransolecie umieszczono bowiem nie jeden, a dwa zegarki. Model ten zaprojektowano specjalnie dla fanów motoryzacji, gdyż Wristmaster to nic innego, jak naręczne zegary pokładowe. Tarcza po lewej pokazuje tradycyjne informacje o godzinie, natomiast ta po prawej ma funkcję chronografu. Obie tarcze umieszczone są na skórzanej bransolecie, która ma aż 8,5 cm szerokości. Czasomierz łączy dwie największe pasje Gerda Langa, który poza tworzeniem zegarków, pasjonuje się też motoryzacją.
Inne zaskoczenie to z pewnością zegarek Sauterelle, w którym Chronoswiss wykorzystał pierwszy mechanizm własnej produkcji, dumnie podkreślając, że został wyprodukowany w Niemczech. Być może i tym razem firma Gerda Langa wprowadzi nowy trend.
W ciągu zaledwie 25 lat Chronoswiss opracował bardzo bogatą ofertę czasomierzy.
Najszerzej rozbudowana kolekcja Classics składa się głównie z najbardziej rozpoznawalnych modeli firmy. Znajdziemy tu więc sławny Regulateur, Delphis i Cabrio. Na szczególną uwagę zasługuje też czasomierz Digiteur, całkowicie pozbawiony wskazówek. Godziny, minuty i sekundy pokazują się w osobnych okienkach, jak to ma zazwyczaj miejsce w przypadku datownika. W kolekcji Classics dostępne są też chronometry z takimi komplikacjami, jak tourbillon, wskazanie czasu w dwóch strefach, czy repetytor wybijający godzinę z dokładnością do kwadransa.
Kolekcja Chronographs, zgodnie z nazwą, składa się z zegarków wyposażonych w funkcję odmierzania czasu. Oprócz słynnych modeli Pathos i Rattrapante, dołączono do niej m.in. Grand Lunar o dużej tarczy ze wskazaniami faz Księżyca.
W linii Sport Watches Chronoswiss oferuje nie tylko nowoczesne sportowe zegarki, ale też profesjonalne stopery. Czasomierze z tej kolekcji przystosowane są do działania w trudnych warunkach. Nietypową tarczą charakteryzuje się m.in. model Timemaster 24H z układem dwudziestoczterogodzinnym. Dolna połowa tarczy, gdzie znajdują się indeksy od 18 do 6, pokryta jest fluorescencyjną powłoką, dlatego jest dobrze widoczna w nocy. Tymczasem godziny poranne i popołudniowe umieszczono na czarnym tle.
Seria Skeletonizing złożona jest z niezwykle pięknych czasomierzy szkieletowych. Jak na dłoni widać tu każdy element mechanizmu. Szczególne wrażenie robi model Régulateur à Tourbillon, na którego tarczy można podziwiać jak obie te funkcje działają w praktyce.
Chronoswiss przygotował także kolekcję Ladies Watches specjalnie dla pań. Umieścił w niej mniejsze i bardziej subtelne odpowiedniki swych flagowych modeli. Kobiety mogą mieć swój własny Timemaster lub Régulateur.