CHRONOSWISS PERPETUAL CALENDAR

CH 1723
89 550 53 730

Dostawa GRATIS   |   Wysyłka w 10 dni

30 dni na DARMOWY ZWROT

Zegarek męski


Mechanizm: Automatyczny

Rezerwa chodu: 40 h

Funkcje: sekundnik, wieczny kalendarz, wskaźnik faz Księżyca

Rodzaj koperty: Stal

Wymiary koperty: 40 mm

Szkło: Szafirowe antyrefleksyjne

Pasek/bransoleta: Pasek skórzany

Zapięcie: Motylkowe

Wodoszczelność: 30 m

Gwarancja producenta: 2 lata


Działać wbrew tendencjom – to dewiza Gerda Langa, założyciela marki chronoswiss. To on przekonał świat, że nie trzeba być Szwajcarem, by tworzyć świetne zegarki i w ciągu zaledwie 30 lat pokazał, że wiekowe manufaktury nie mają monopolu na wyznaczanie trendów.

Pan Chronograf

Gerd Lang urodził się w Niemczech i już w dzieciństwie pasjonowały go urządzenia mechaniczne. Uwielbiał wsłuchiwać się w pracę starych kieszonkowych zegarków. Te młodzieńcze zainteresowania zaprocentowały w późniejszych latach, gdy został zegarmistrzem i zaczął szczególnie skupiać się na precyzji odmierzania czasu. W 1984 roku otworzył w Monachium zakład produkcyjny Chronoswiss i rozpoczął rywalizację na trudnym zegarmistrzowskim rynku, którego główni gracze byli Szwajcarami i mieli już ponad stuletnią historię. To jednak nie zraziło człowieka pełnego pasji, a wręcz motywowało go do udowodnienia, że sobie poradzi. Choć firma była niemiecka, właściciel zdawał sobie sprawę, że prawdziwym poszanowaniem cieszą się tylko szwajcarskie zegarki. Wszystkie komponenty zamawiał więc z tego kraju. Nie wybierał jednak najpopularniejszych mechanizmów, a tylko te wyjątkowe. W jego zamówieniach najczęściej pojawiały się więc werki z limitowanych edycji lub wycofane z użycia, które własnoręcznie unowocześniał. Jednocześnie od początku Lang stawiał na ekskluzywność produkowanych czasomierzy, dlatego nawet dziś powstaje ich zaledwie 7 tysięcy rocznie. Wszystkie egzemplarze wykańczane są ręcznie pod czujnym okiem założyciela Chronoswiss. Fascynacja Langa odmierzaniem czasu sprawiła, że przyjaciele nazywają go Panem Chronografem.

Wbrew tendencjom

Swoją dewizę założyciel firmy wciela w życie w stu procentach. Zegarki przez nią wyprodukowane bardzo często powstawały na przekór wszelkim tendencjom. Szybko okazywało się jednak, że to właśnie Chronoswiss wyznaczał nowe trendy. Pierwszy i najbardziej znaczący przełom nastąpił już po czterech latach od uruchomienia firmy. Zaprezentowano wtedy naręczny czasomierz Régulateur z funkcją regulatora, z osobnymi mniejszymi tarczami dla godzin, minut i sekund. To rozwiązanie zapewnia najwyższą precyzję działania. Lang regulatora nie odkrył, była to funkcja stosowana wcześniej w zegarkach kieszonkowych i zegarach stojących. Znane manufaktury bały się wprowadzać takie rozwiązanie do zegarków naręcznych, gdyż odczytywanie wskazań z kilku tarcz jest mniej wygodne niż w tradycyjnym czasomierzu. Robiły więc zegarki z regulatorem tylko na specjalne zamówienie. Właściciel Chronoswiss jako pierwszy postanowił podjąć ryzyko i dzięki swej odwadze dokonał prawdziwego przełomu. Dziś większość manufaktur z tradycjami ma w swych podstawowych kolekcjach modele z regulatorem.
W 1992 roku pojawiła się bardziej rozbudowana wersja kultowego zegarka firmy, czyli model Rattrapante. Wyposażony był on w funkcję chronografu, a także dodatkowe małe tarcze pokazujące datę.
Kolejne ciekawe rozwiązania pojawiają się w ofercie firmy średnio raz do roku. Zaliczyć do nich można m.in. zegarki Cabrio z obracaną kopertą. Po jej drugiej stronie znajduje się tarcza w innym kolorze lub przeszklony wgląd do mechanizmu. Rok 1998 stał pod znakiem czasomierza Pathos, pierwszego szkieletowego chronografu z funkcją flyback. Sprawia ona, że po odmierzeniu określonego czasu wskazówka natychmiast wraca do punktu zerowego i może znów przystąpić do pracy. Chronoswiss postanowił jako pierwszy pokazać to rozwiązanie w czasomierzu z przezroczystą tarczą.

Nowatorsko i odważnie

Jesienią 2009 roku firma ponownie sięgnęła po rozwiązania mocno odbiegające od rynkowych tendencji. Wristmaster wywołał wśród pasjonatów zegarmistrzostwa niemałe poruszenie. Na grubej, skórzanej bransolecie umieszczono bowiem nie jeden, a dwa zegarki. Model ten zaprojektowano specjalnie dla fanów motoryzacji, gdyż Wristmaster to nic innego, jak naręczne zegary pokładowe. Tarcza po lewej pokazuje tradycyjne informacje o godzinie, natomiast ta po prawej ma funkcję chronografu. Obie tarcze umieszczone są na skórzanej bransolecie, która ma aż 8,5 cm szerokości. Czasomierz łączy dwie największe pasje Gerda Langa, który poza tworzeniem zegarków, uwielbia też motoryzację.
Kolejnym zaskoczeniem był z pewnością zegarek Sauterelle, w którym Chronoswiss wykorzystał pierwszy mechanizm własnej produkcji, dumnie podkreślając, że został wyprodukowany w Niemczech. Manufaktura po raz kolejny udowodniła, że wspaniałe zegarki mogą powstawać poza Szwajcarią.
W ciągu zaledwie 30 lat Chronoswiss opracował bardzo bogaty katalog czasomierzy. Aktualna oferta manufaktury to wypadkowa jej dokonań, imponujący przekrój jej dorobku.

(wymagane, min. 20 znaków)