ZENITH DEFY CLASSIC

95.9000.670/78.M9000
32 020

Dostawa GRATIS   |   Wysyłka w 10 dni

30 dni na DARMOWY ZWROT

Zegarek męski

Kolekcja: Defy


Mechanizm: Automatyczny

Kaliber: Elite 670

Rezerwa chodu: 48 h

Kamienie łożyskujące: 27

Funkcje: wskazówkowy, datownik, sekundnik

Rodzaj koperty: Tytan

Wymiary koperty: 41 mm

Szkło: Szafirowe antyrefleksyjne

Dekiel: Transparentny

Pasek/bransoleta: Bransoleta tytanowa

Zapięcie: Motylkowe

Wodoszczelność: 100 m

Gwarancja producenta: 2 lata


Fach zegarmistrzowski od zawsze kojarzony jest z najwyższą starannością i elegancją, dlatego wydawać by się mogło, że najlepiej sprawdzają się w nim starsi mistrzowie, pełni cierpliwości. Przeczy tej teorii Zenith – jedna z najstarszych i najbardziej szanowanych zegarkowych manufaktur, która w 1865 roku została założona przez 22-latka – Georgesa Favre-Jacota.

Pierwsza manufaktura

Twórca potęgi Zenitha swą działalność rozpoczął od rewolucji w produkcji czasomierzy. To on stworzył koncepcję manufaktury, zbierając w jednym zakładzie wielu mistrzów rzemiosła, którzy od podstaw wykonują ręcznie każdy egzemplarz. Dziś firma jest jedną z nielicznych, które tworzą nie tylko piękne oprawy zegarków, ale też mechanizmy. Początkowo Georges Favre-Jacot sygnował zegarki z manufaktury w Le Locle swoim nazwiskiem. Obecnie te XIX-wieczne modele to prawdziwe unikaty, o które walczą kolekcjonerzy z całego świata. Nie ma jednoznacznych informacji, od kiedy na czasomierzach zaczęto wybijać logo Zenith, jednak istnieje legenda na temat powstania tej nazwy. Głosi ona, że mistrz, chcąc zrelaksować się w przerwie podczas tworzenia nowego mechanizmu, wybrał się na wieczorny spacer. Ukojenia szukał patrząc w gwieździste niebo nad Alpami. Gwiazda Polarna wraz z otaczającymi ją ciałami niebieskimi skojarzyła mu się z precyzyjnym mechanizmem, dlatego postanowił swą manufakturę określić nazwą najwyższego punktu na nieboskłonie.W logotypie marki lśni też „szczęśliwa gwiazda”, pod którą upłynąć miały firmie kolejne dekady.

Gwiazda osiąga zenit

Prawdziwie błyskawiczny rozwój firmy rozpoczął się w XX wieku i żaden z jej kolejnych właścicieli nie zwolnił tempa narzuconego przez założyciela. Innowacyjny kierunek wyznaczony przez Georgesa Favre-Jacota był priorytetem także po śmierci wizjonera. Zaczęło się od dynamicznego wkroczenia na arenę międzynarodową. Filie Zenitha powstały w najmodniejszych miastach świata: Genewie, Moskwie, Paryżu, Londynie, Wiedniu i Nowym Jorku. Firmie wciąż przyznawano coraz to nowe prestiżowe nagrody. Do chwili obecnej otrzymała ich rekordową ilość – 2333. Ponad tysiąc wybitnych zegarmistrzów opracowało w ciągu ponad stuletniej historii firmy 50 doskonałych kalibrów. Jeden z nich zasłużył na szczególne miejsce w panteonie mechanizmów – El Primero. Ten cudowny werk, który powstał w 1969 roku, wyposażony został w zintegrowany system samonakręcający. Co więcej, częstotliwość balansu wynosi w nim 36 000 drgań na godzinę, dzięki czemu czas mierzony jest z dokładnością do 1/10 sekundy. El Primero pozostaje największym osiągnięciem manufaktury, budzącym powszechny podziw oraz zazdrość konkurentów.

Budzik Gandhiego

O klasie zegarka świadczą nie tylko zastosowane w nim innowacyjne rozwiązania i świetne materiały, ale też ludzie, którzy go noszą. W tej kwestii Zenith może pochwalić się znamienitym gronem odbiorców. Chronografy tej marki widywane były na nadgarstkach Seana Connery’ego, Baracka Obamy i przepięknej aktorki Jessici Alby. Najciekawsze historie dotyczące Zenitha wiążą się jednak z zupełnie inną postacią. Wiele firm może bowiem pochwalić się, że ich zegarki wybierają gwiazdy Hollywood. A ilu producentów powie, że ich czasomierz nosił Mahatma Gandhi? W ostatnim czasie na amerykańskiej aukcji został wystawiony oryginalny zegarek kopertowy z alarmem, którego ten orędownik wolności Indii używał, by wstać na poranną modlitwę. Mówi się, że wielki myśliciel miał przy sobie właśnie ten czasomierz, gdy zginął w zamachu. Choć prawda zapewne na zawsze pozostanie tajemnicą, sam fakt, że tak ważną postać budził codziennie delikatny dźwięk zegarka Zenith, to dla firmy wielki powód do dumy.

Współcześnie

Zenith jest manufakturą innowacyjną od samego początku swej działalności. Nowoczesne rozwiązania wprowadzała zarówno w XIX, jak i w XX wieku, a wejście w XXI stulecie oznaczało dla firmy jeszcze dynamiczniejszy rozwój. W ostatnich latach ubiegłego wieku Zenith zaproponował nowy mechanizm – Elite – który wyznaczył nową jakość. Kaliber charakteryzuje się przede wszystkim niespotykanym rozmiarem – jego grubość to zaledwie 3,38 mm. W 2010 roku, prezentując model Christophe Colomb Equation du Temps, Zenith po raz kolejny we wspaniałym stylu wzniósł się ponad zegarmistrzowskie paradygmaty. W tym budzącym respekt czasomierzu, czystym i  eleganckim formą, wykorzystano jeden z doskonałych wynalazków manufaktury – składający się ze 166 części tourbillon z modułem żyroskopowym, zapewniającym niezmiennie poziomą pozycję mechanizmu regulującego. Zegarek w 2011 roku wyróżniony został nagrodą „Best Complicated Watch” przez jury Geneva Watchmaking Grand Prix. „Kolumb” jest limitowany do jedynych 75 egzemplarzy. 2010 rok przyniósł także przełomowy El Primero Striking 10th – pierwszy seryjnie produkowany mechanizm umożliwiający odczyt czasu z tarczy z dokładnością do 1/10 sekundy. To właśnie zegarek wyposażony w El Primero Striking 10th towarzyszył Feliksowi Baumgartnerowi w jego pamiętnym skoku ze stratosfery.

Red Bull Stratos i Zenith 

Felix Baumgartner podjął spektakularne wyzwanie w ramach projektu Red Bull Stratos. Śmiałek skoczył z balonu wyniesionego w stratosferę, tj. z wysokości ponad 39 tysięcy metrów. Austriak ustanowił tym samym trzy rekordy – najwyższego załogowego lotu balonem, skoku spadochronowego z największej wysokości i największej prędkości podczas swobodnego spadania (1137 km/h). Wraz z Feliksem, jako niezawodny towarzysz, z ekstremalnymi warunkami zmierzył się – z sukcesem – doskonały Zenith El Primero Stratos Flyback Striking 10th.

(wymagane, min. 20 znaków)